niedziela, 3 maja 2015

Pudełkowy świaat

Wczoraj byłam u koleżanki. Gdy znudziło nam się obgadywanie wszystkich naokoło, stwierdziłyśmy, że trzeba zrobić coś innego. Co zrobiłyśmy? Zaczęłyśmy składać pudełka. Miałyśmy szablony i wgl, bo koleżanka miała taką książkę czy coś w tym stylu. Co z tego, że poprawnie złożyłyśmy może 2, a reszta... hmm.. reszta to była porażka. Co z tego. Nie szkodzi, że 3/4 pudełek wyglądały mniej więcej tak:

Absolutnie, żaden problem. Dostałyśmy głupawki, zaczęłyśmy się tymi pudełkami rzucać. Walały się po caaaałym pokoju. Ale było bardzo fajnie, naprawdę. Pudełka są wśród naaaas! Sialalalalaaa!


(przepraszam, że post króciutki, nie mam weny)

sobota, 2 maja 2015

Modern Art & NoHeyt

I kolejne muffinki. Kolejne... NIEPRZYPALONE :DDD Mój entuzjazm jest naprawdę wieeelki. Co prawda dałam troszkę za dużo bazylii, ale co tam. Tak generalnie to zamierzałam w tym poście skrytykować nowoczesną sztukę, odłożyłam to na potem i zaczęłam malować. Miały być róże, ale wyszła istna abstrakcja i obraz typowy dla modern art'u. Tak więc apeluję do hejterów czegokolwiek lub kogokolwiek:

ZOBACZ/SPRÓBÓJ/czy coś w tym stylu
ZANIM OHEJTUJESZ,
GDYŻ MOŻE TO GROZIĆ
ŻYCIU LUB ZDROWIU
OSOBY/RZECZY/czegoś w tym stylu, 
KTÓRĄ HEJTUJESZ!

Jest to bardzo pouczający apel, którego i tak nikt nie przeczyta. Wracając do sztuki nowoczesnej, to nigdy mi się to nie podobało z dwóch względów:

1. Że nie wiadomo, co przedstawia obraz
2. Denerwowało mnie to, że wystarczy maźnąć kilka razy pędzlem, żeby zarabiać miliony.

Tak z grubsza to tyle. Ale jak już wspominałam, kiedy tylko zaczęłam malować ten modern obraz, od razu mój stosunek się zmienił. No bo to takie trudne namalować idealnie prostą linię pod idealnym kątem (nie no, wyczucie ten sarkazm). Trochę się nabijam, bo trudne jest same wymyślenie dodatku, który byłby widoczny, ale z drugiej strony nie psuł harmonii. Tak się rozpisałam, a pewnie większość i tak nie wie, o czym ględzę. Nie przedłużając, malowidło wygląda tak:
(amatorskie, wiem)

Robione akrylkami (akrylami), pędzelkami i szczoteczką (Tak, można malować szczoteczką do zębów).  Przy okazji, zużyłam prawie wszystkie moje farby, więc muszę kupić nowe, tylko tym razem wykażę się przezornością i kupię większą tubkę (plus 2 takie białego). Wracając do obrazków to... to nie mam pojęcia co by tu jeszcze napisać. Żeby was nie zanudzić, kończę i papa.

(gdyby ktoś chciał) Przepis na muffinki z pomidorami i serem feta


  • 200 g suszonych pomidorów
  • 175 g sera feta
  • 125 g masła (pół kostki i jeszcze trochę)
  • 2,5 szkl. mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • szkl. mleka
1. Rozpuścić masło
2. Do miski wsypać suche składniki (mąka, proszek, sól), pokrojone pomidory, oraz pokruszony ser feta
3. Do drugiej miski wystudzone masło, roztrzepane jajka i mleko
4. Do suchych składników dodać mokre
5. Wymieszać
6. Piec 20-25 mic w 200 C.

piątek, 1 maja 2015

I'm not paranormal. I'm just crazy.

Hej! Chciałabym, żebyście sie czegoś o mnie dowiedzieli, więc ten post będzie "faktowy". Co prawda nie będzie to żaden TAG, tylko chaotyczna zbieranina, w której będzie pełno nieogarnięcia i chaosu.

Jestem Marta (na pewno się jeszcze nie zorientowaliście), po wakacjach idę do gimbazy i szczerze mówiąc, trochę się tego boję. Mój sposób życia i poznawania kogoś jest osobliwy,  gdyż na początku jestem bardzo nieśmiała, a później... później rozmowy są takie dziwne, że aż głowa boli. Oprócz tego, mogę być irytująca. Czasami zastanawiam się jak to jest. W poniedziałek za Chiny nie mogę się zawlec z łóżka o 8.00, a w weekend potrafię wstać o 7.00 i jeszcze nie jestem zmęczona. Naprawdę, nie wiem jak to jest możliwe.

Lubię słodkości, ale te słone rzeczy też. Piekę ciasteczka i ciasta, połowę przypalam (ale ostatnio upiekłam muffinki i NIE PRZYPALIŁAM), nałogowo jem Skittels'y, i tak dalej, i tak dalej... Rysuję i maluję, chociaż często mi to nie wychodzi. Nawet nie próbuję interesować się fotografią, bo takie zainteresowania wytrzymują u mnie może 2 tygodnie. Aktualnie mam fazę na Gunsów (zespół Guns 'n roses), ale znając życie, szybko mi to przejdzie. Lubię herbatę i kawę o.e

Okropnie denerwują mnie błędy ortograficzne, ale nikomu nie zwracam uwagi. Ogólnie, gdy ktoś mnie denerwuje to nie potrafię mu tego powiedzieć. Bardzo często mam wahania nastroju.

Tak więc dobrnęliśmy do końca, mam nadzieję, że was nie zanudziłam. Co do muffinek - NIE PRZYPALIŁAM OOOŁ JEEE. Dobra, koniec. Życzę wam miłego weekendu majowego, papaa ;**