piątek, 1 maja 2015

I'm not paranormal. I'm just crazy.

Hej! Chciałabym, żebyście sie czegoś o mnie dowiedzieli, więc ten post będzie "faktowy". Co prawda nie będzie to żaden TAG, tylko chaotyczna zbieranina, w której będzie pełno nieogarnięcia i chaosu.

Jestem Marta (na pewno się jeszcze nie zorientowaliście), po wakacjach idę do gimbazy i szczerze mówiąc, trochę się tego boję. Mój sposób życia i poznawania kogoś jest osobliwy,  gdyż na początku jestem bardzo nieśmiała, a później... później rozmowy są takie dziwne, że aż głowa boli. Oprócz tego, mogę być irytująca. Czasami zastanawiam się jak to jest. W poniedziałek za Chiny nie mogę się zawlec z łóżka o 8.00, a w weekend potrafię wstać o 7.00 i jeszcze nie jestem zmęczona. Naprawdę, nie wiem jak to jest możliwe.

Lubię słodkości, ale te słone rzeczy też. Piekę ciasteczka i ciasta, połowę przypalam (ale ostatnio upiekłam muffinki i NIE PRZYPALIŁAM), nałogowo jem Skittels'y, i tak dalej, i tak dalej... Rysuję i maluję, chociaż często mi to nie wychodzi. Nawet nie próbuję interesować się fotografią, bo takie zainteresowania wytrzymują u mnie może 2 tygodnie. Aktualnie mam fazę na Gunsów (zespół Guns 'n roses), ale znając życie, szybko mi to przejdzie. Lubię herbatę i kawę o.e

Okropnie denerwują mnie błędy ortograficzne, ale nikomu nie zwracam uwagi. Ogólnie, gdy ktoś mnie denerwuje to nie potrafię mu tego powiedzieć. Bardzo często mam wahania nastroju.

Tak więc dobrnęliśmy do końca, mam nadzieję, że was nie zanudziłam. Co do muffinek - NIE PRZYPALIŁAM OOOŁ JEEE. Dobra, koniec. Życzę wam miłego weekendu majowego, papaa ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz